Za mną już 10 dni na…

…pełnym witarianizmie weganskim.

Co obserwuję:

Jest mi potwornie zimno

Jestem słaby

Ledwo chodzę

Mam silny kontakt ze swoim wnętrzem

Emocje są na wierzchu

Wczoraj płakałem pod prysznicem z tęsknoty za Swiatlem/Bogiem/Miłością, i z tęsknoty za sobą

Plakalem i integrowalem pod pryszcicem swoje osobowości złodzieja, mordercy, gwałciciela, władcy ciemności, zboczenca, małego wrażliwego dziecka i młodzieńca, którymi byłem w tym lub poprzednich wcieleniach, a które to części mnie całkowicie od siebie wyparlem. Wylem z bólu emocjonalnego i integrowalem te wyparte części ze sobą.

Jestem odleciały od rzeczywistości

Jestem rozdrazniony

Jestem głodny

Mam wiele kryzysów

Odcinam się od świata

Świat mi obojetnieje

× × ×

Dzisiaj poczytałem sobie, że w zasadzie prawie wszystkie powyższe objawy to objawy, zachodzącego we mnie pod wpływem surowych owoców i warzyw, detoksu ciała. Duże ilości toksyn są uwalniane z organizmu przez wątrobę i nerki, część jest wydalana z organizmu, ale część po nim ponownie krąży. I że mam to przeczekać.

I jeszcze link do filmu w tej sprawie:

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Witarianizm (Raw food). Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s